hodowla

O mnie

Prowadzę rodziny przez świat Australijskich Labradoodle z perspektywy behawiorysty, zoopsychologa i pierwszej w Polsce hodowli tej rasy.

Pierwsza Hodowla Australijskich Labradoodle w PolsceZoopsycholog i behawiorysta zwierzęcyBiegły sądowy z zakresu kynologii i dobrostanu zwierząt
Edyta Gajewska-Dziekan, Labradoodle.pl
Edyta Gajewska-Dziekan, Labradoodle.pl

Witamy gorąco na witrynie internetowej dedykowanej rasie Australijski Labradoodle

Nie chcę opisywać ckliwych historii o tym, że zawsze lubiłam zwierzęta (tak, zawsze je lubiłam). Ani, że chciałam poszukać rasy, która będzie idealna i zdrowa, aby rozpocząć hodowlę. Nie, bo prawda jest taka, że początkowo nie myślałam o założeniu hodowli. Miałam swojego psa, z którym uczestniczyłam w szkoleniach (westa). Załapałam bakcyla i szeroko zainteresowałam się behawiorem zwierząt, zoopsychologią, dogoterapią a ostatecznie weterynarią.

Nie chcę również Ciebie przekonywać, że powinieneś współpracować tylko i wyłącznie ze mną, Ja zawsze mówię, że dwie strony tej "podróży" powinny "rezonować" ze sobą. I w takiej rozmowie, nie zawsze znajdę wspólny flow z jakąś rodziną, ale to samo dotyczy drugiej strony. Wiele lat hodowli nauczyło mnie jednej rzeczy. Jeżeli ktoś próbuje Cię przekonać, że tylko ON i nikt inny a wszyscy inni są be...należy uciekać gdzie pieprz rośnie;).

Mogę Ci jedynie powiedzieć, że zawsze staram się ustanawiać standardy i dopasowuję je do aktualnej wiedzy z zakresu behawiorystyki, kynologii, weterynarii itp. Rozwijam się w tych kierunkach, bo jest to moją pasją, ale też w jak najlepszy sposób chcę zadbać o swoje psy, szczeniaki oraz wspomagać wszystkich nowych właścicieli w tej drodze. Na tym zależy mi najbardziej.

Dzisiaj hodowcą może zostać praktycznie każdy, bez odpowiedniej wiedzy i edukacji, bo nie ma określonych standardów względem hodowców. Czy tak powinno być? No nie, bo czy dentystą, prawnikiem, fryzjerem możesz zostać po półrocznym kursie online? I nie porównuję specyfiki tych różnych zawodów; to, co próbuję powiedzieć, to to, że aby wykonywać daną działalność dobrze, wiedza oraz jej nieustanne zgłębianie są najważniejsze. Jako hodowca mam do czynienia ze szczeniętami oraz ich psychiką. Szczeniętami, które rodzą się jak czysta karta, i w pierwszej kolejności ja mam wpływ na to, jak zostanie zapisana, w drugiej — właściciel z moją pomocą. Dlatego moja hodowla w największym stopniu wiąże się z edukacją, którą przekazuję nowym rodzinom, i tam (oprócz prawidłowego odchowu szczeniąt) koncentruję najwięcej energii.

Uczulenie

Jestem alergikiem. Swoją historię już opisywałam na różnych stronach. Przez to, że sama doświadczyłam tego problemu, nauczyłam się, jak odpowiednio wspierać rodziny alergików. Sam zakup psa z sierścią przyjazną alergikom nie jest gwarancją braku alergii. Natomiast  cała otoczka - wsparcie dla rodziny, edukacja, odpowiednie przygotowanie domu, psa i siebie – jest najważniejsza w tym procesie. Dlatego też do spraw alergii podchodzę bardzo poważnie i wspieram alergików na tej drodze. Sam przyjazd do hodowli w celu sprawdzenia alergii może nic nie wnieść, natomiast postępowanie według moich zaleceń wypracowanych przez lata praktyki jest bardzo ważne. Dlatego też mój program edukacyjny również w dużej mierze opiera się na wsparciu dla rodzin dotkniętych tym problemem. Tylko dzięki tej współpracy możemy zagwarantować sukces, bo nie oszukujmy się - nikt nie adoptuje zwierzęcia, aby po tygodniu z powrotem trafił do hodowli.

Aktualnie

Aktualnie dalej się rozwijam. Uważam, że każdy z nas powinien się rozwijać w swojej dziedzinie, aby móc być najlepszym w pracy, którą wykonuje. Świat nie stoi w miejscu, a raczej pędzi do przodu i, chcąc nie chcąc, trzeba być na bieżąco, aby dobrze wykonywać daną pracę. Tym bardziej w świecie zwierząt, gdzie co rusz pojawiają się nowe badania, nowe doniesienia i samo posiadanie zwierząt wygląda inaczej niż 20 lat temu.

Co mi to daje? Coraz lepsze podejście do pracy ze zwierzętami oraz możliwość edukowania Państwa. Możliwość wprowadzania swoich własnych planów socjalizacyjnych, możliwość ustalania nowych standardów.

Aktualnie dalej zgłębiam behawiorystykę, weterynarię. Uczestniczę w wielu konferencjach, warsztatach. Sama prowadzę prelekcje. Piszę również książki, głównie dla właścicieli swoich szczeniąt, ale nie tylko - "Australian Labradoodle sekrety groomingu" to owoc paru lat szkolenia, badań oraz współpracy z ekspertami w dziedzinie trychologii weterynaryjnej.

Jestem autorką:

  • książki "Australian Labradoodle - sekrety groomingu":
  • wielu artykułów kynologicznych:
  • przewodników dla nowych właścicieli Australian Labradoodle:
  • licznych webinarów dla właścicieli Australian labradoodle z mojej hodowli

Prezentowałam również nowatorską wiedzę w TEDx odnośnie języka komunikacji zwierząt. Choć mam wrażenie, że wtedy (rok 2014) społeczeństwo nie było na taką prelekcje gotowe:)

Pasja - nieważne, w jakim jesteś miejscu, czy ktoś akceptuje i wierzy w Twoje poglądy, czy nie. Motywuje mnie pasja. I to jest w życiu najważniejsze.

kwalifikacje

Kim jestem z wykształcenia?

  • behawiorystką na licencji COAPE
  • zoopsycholożką (dyplom MEN)
  • dogoterapeutką
  • trenerką
  • groomerką
  • technikiem weterynarii
  • licencjowaną trenerką nosework
  • pierwszą w Polsce licencjonowaną trenerką Turid Rugas (Calming Signals Specialist)
  • biegłym sądowym z zakresu kynologii i dobrostanu zwierząt (obecnie nieaktywnym)

Stale zdobywam i poszerzam wiedzę w szerokim aspekcie również uczestnicząc w różnych kursach, konferencjach, szkoleniach.

Mój czas w Australii i skąd pierwsze Australijskie Labradoodle znalazły się w Polsce?

Przypadkowo trafiłam na artykuł w miesięczniku "Mój Pies" autorstwa Magdy Urban z Fundacji "Psia Wachta". To był artykuł o Beverly Manners oraz jej wspaniałych Australijskich Labradoodlach - to był strzał w dziesiątkę, wiedziałam, że to jest to coś, to czego od tak dawna szukałam. Nie myśląc wtedy jeszcze o hodowli, czułam, że to pies dla mnie! Bardzo szybko nawiązałyśmy kontakt i rozpoczęła się nasza fantastyczna znajomość. Przez około rok czasu dzieliła się ze mną swoim jakże cennym doświadczeniem.

W 2008 roku poleciałam do Australii, odwiedziłam Beverly Manners w Rutland Manor. Przez pięć tygodni mieszkałam u niej i zdobywałam bezcenną wiedzę, opiekując się jej psami oraz w trakcie naszych długich, wieczornych rozmów. Wiem jedno, to było przeżycie, którego nie zapomnę do końca życia. To było jak wyjazdowa terapia, uśmiech nie schodził z mojej twarzy, a bakcyla złapałam na całego. To w tamtym miejscu narodził się pomysł i marzenie, aby te wspaniałe psy były również w Polsce. Aby inni również mogli doświadczyć ich terapeutycznego działania.

Praca i przygotowanie moich szczeniąt:

W bardzo wielu przypadkach szczenięta trafiają do rodzin z konkretnymi potrzebami. Pracują w dogoterapii, poszukują ludzi zaginionych, pracują z osobami niepełnosprawnymi, a także jako tak zwane alert dogs (informujące o spadku poziomu cukru we krwi u właścicieli cukrzyków).

Dlatego dla mnie bardzo istotne jest dobranie odpowiedniego psa do danej rodziny.

wejdź do świata Labradoodle.pl

Rozmowa o szczenięciu zaczyna się od uważnego poznania rodziny.

Prowadzę proces tak, aby decyzja nie była impulsem, lecz odpowiedzialnym dopasowaniem psa do domu, rytmu życia i oczekiwań rodziny.