Zdrowie Australijskich Labradoodle?

Często powodem nabycia psa rasy Australijski Labradoodle jest przekonanie, że są to najzdrowsze psy. Oj jakiż zawód spotkał już niejednego gdy się okazało, że psu trzeba wymienić biodra.

Są linie zdrowe, ale są też i te lipne, po których możemy się spodziewać problemów. W USA czy Australii na przykład pojawia się coraz więcej problemów zdrowotnych w rasie. To samo zaczyna się dziać w Holandii. Wszystko bierze się z popularyzacji rasy i korzystania ze słabych linii hodowlanych (często z powodu chęci zaoszczędzenia).

Dobra Hodowla Australijskich Labradoodle – jak ją znaleźć?

Dobry hodowca rejestruje swoje psy w renomowanej organizacji nastawionej na dobro rasy, a nie na szybki zysk.

Sprawdza psy hodowlane pod względem zdrowotnym – wszystkie skany bioder i łokci powinny odbywać się PO ROKU od narodzin psa. Badania w 4 miesiącu (co bardzo często się spotyka niestety) nie są adekwatne i często powtórzone po roku dają rezultat negatywny, a pies nie może być wykorzystywany do celów hodowlanych. Żądajcie testów od Swojego HODOWCY ponieważ przyjmując rezultat wczesnych badań za pewnik, często hodowca nie powtarza badań.

Dobry hodowca INWESTUJE w dobre linie, nie oszczędza na psach hodowlanych. Tak, te potrafią być drogie. Cena Australijskiego Labradoodle jest odzwierciedleniem nakładów finansowych poniesionych właśnie między innymi na zdrowe, przebadanie linie.

Hodowca Labradoodle inwestuje w dobre żywienie swoich psów, dba o ich odpowiedni wysiłek fizyczny.

Co może zrobić potencjalny właściciel?

Wybrać dobrego, uczciwego hodowcę. Zrobić odpowiedni research. Nie kupować tylko dlatego, że ktoś akurat ma dostępne szczenięta. Takie szybkie decyzje są niestety często błędne.

Karmić swojego szczeniaka prawidłowo zbilansowaną karmą. Dzięki temu dajemy mu wszystko co najlepsze na dobry start. Nie tylko na  prawidłowy rozwój kośćca ale i całego systemu.

Zapewnić mu umiarkowany ruch – bez zbytniego eksploatowania do 14 miesiąca życia. To bardzo ważne. Nawet najlepiej zapowiadające się biodra można zniszczyć poprzez nadmierną eksploatację. Rzucanie piłki szczeniakowi, kilometrowe joggingi itp. Z takimi aktywnościami należy poczekać, aż szczenię osiągnie odpowiedni wiek.

Inne kwestie zdrowotne?

Uszy

O uszy trzeba dbać. Dbanie wbrew pozorom nie oznacza cotygodniowego czyszczenia. Czyścimy wtedy, kiedy są brudne. Włosów nie wyrywamy – jest to naturalna bariera ochronna.

Golimy ścieżkę biegnącą od ucha, pod brodą, do drugiego ucha. Dzięki temu ucho ma odpowiednią wentylację. Po kąpaniu dokładnie suszymy te okolice bo wilgoć to świetne siedlisko dla grzybków.

Nieodpowiednia higiena uszu (zarówno nie dbanie o nie jak i nadmierna pielęgnacja) prowadzi często do nawracających infekcji.

Oczy

Hodowca powinien dostarczyć wyniki badań oczu na PRCD-pra