🐶 CZĘŚĆ I: Zrozumienie potrzeb szczeniaka – czyli nie oczekuj cudów od malucha

Nauka czystości to nie sprint, tylko proces. I jak każdy proces – wymaga zrozumienia tego, z kim (a raczej z czym!) mamy do czynienia. Szczeniak nie jest miniaturowym dorosłym psem. To bardziej jak niemowlę na czterech łapach: urocze, bezbronne i… kompletnie nieświadome, że właśnie zsikało się na Twój nowy dywan.

🔸 1.1. Mini pęcherz, zero kontroli

Szczenięta, zwłaszcza w pierwszych tygodniach życia (8–12 tydzień), mają mikroskopijny pęcherz i żadnej kontroli nad jego opróżnianiem. To nie jest złośliwość. To fizjologia. Ich ciała jeszcze nie potrafią „przytrzymać” moczu – jeśli muszą, to po prostu muszą. I koniec.

👉 Zasada ogólna: szczeniak może „wytrzymać” maksymalnie tyle godzin, ile ma miesięcy + 1. Czyli 2-miesięczny szczeniak: 2+1 = 3 godziny bez siku. Może – co nie znaczy musi, często szczeniaki wypróżniają się po zabawie, piciu, jedzeniu, spaniu (nawet jeśli nie minął założony przez nas czas)

I tu ważna uwaga: to nie jego wina, że nie daje rady – to nasza odpowiedzialność, żeby mu pomóc.

🔸 1.2. Mózg też potrzebuje czasu

Psy uczą się „gdzie” załatwiać swoje potrzeby, ale potrzebują do tego konsekwencji, powtórzeń i pozytywnych doświadczeń. Mózg szczeniaka nie potrafi jeszcze połączyć „siku = złe”, zwłaszcza jeśli człowiek krzyczy albo macha rękami. Reaguje na emocje, ale nie wie, o co chodzi. A więc krzyk = chaos = stres = więcej wypadków.

Szczeniak nie „robi Ci na złość”. On po prostu nie wie, co robi. Biegnięcie w jego kierunku kiedy już “załatwia swój biznes” po to aby ekspresowo wynieść go na dwór zrobi więcej szkody niż pożytku. Szczeniak po prostu się nas wystraszy i będzie unikał sikania w naszej obecności. Co więcej takim zachowaniem wysyłamy mu potężne sygnały grożące. Po prostu biegniemy aby go “zaatakować – w jego rozumieniu” (podnieść z podłogi i wynieść na dwór).

🔸 1.3. Etapy rozwoju – kiedy czego się spodziewać

Wiek Czego można oczekiwać?
8–10 tyg. Zero kontroli, pełna zależność od człowieka
11–14 tyg. Początki kojarzenia miejsca z załatwianiem
15–20 tyg. Coraz rzadsze „wpadki”, coraz więcej sukcesów
5–6 miesięcy Powinna być już wyrobiona rutyna czystościowa
>6 miesięcy Jeśli dalej są problemy, trzeba szukać przyczyny

Niektóre psy łapią szybciej, inne wolniej – to nie wyścigi. Porównywanie psa do „psa sąsiada, który był czysty po tygodniu” to przepis na frustrację i niepotrzebne napięcie.

🔸 1.4. Sygnały, które ignorujemy, a pies próbuje nam coś powiedzieć

Szczeniaki zwykle dają znaki, że chcą się załatwić – tylko my ich nie odczytujemy.

Oto typowe zachowania, które oznaczają: „Halo, muszę siku!”:

  • nagłe przerwanie zabawy i kręcenie się w miejscu,
  • intensywne węszenie podłogi,
  • popiskiwanie,
  • chodzenie w kółko, szukanie kąta,
  • nerwowe zachowanie po spaniu lub jedzeniu.

Jeśli nauczysz się czytać te sygnały, zyskujesz ogromną przewagę. To nie wróżenie z fusów – to podstawowa komunikacja.

CZĘŚĆ II: Rytuały i rutyna – podstawa sukcesu

Powiedzmy to jasno: jeśli nie ma rutyny, to nie ma czystości. Szczeniaki kochają powtarzalność – dzięki niej czują się bezpiecznie i szybciej się uczą. My, ludzie, często chcemy „na oko” i „na czuja”. A to właśnie plan dnia ratuje nasze dywany i nerwy.


🔸 2.1. Złota zasada: siku zawsze po…

…czyli po czym? Po WSZYSTKIM. Serio. Szczeniak to chodzący pęcherz na nóżkach, więc:

Czynność Co robimy?
Obudzenie (poranne lub drzemka) Od razu na zewnątrz
Jedzenie 5–15 min później spacer
Intensywna zabawa Spacer zaraz po
Powrót opiekuna do domu Od razu na spacer
Przed snem Krótki „siku-spacer”

💡 Pro tip: nawet jeśli pies załatwił się godzinę temu, ale właśnie się obudził – idziemy!


🔸 2.2. Dziennik czystości – brzmi śmiesznie? A działa!

Nie musisz pisać powieści. Wystarczy prosty notatnik albo aplikacja w telefonie, gdzie zapisujesz:

  • godziny karmienia,

  • godziny załatwiania się (z sukcesem i bez),

  • gdzie się to wydarzyło,

  • co pies wcześniej robił.

Po kilku dniach zobaczysz schematy – a jak je widzisz, możesz je przewidzieć. I zareagować zanim będzie za późno.


🔸 2.3. Stałe pory karmienia = przewidywalne pory wypróżniania

📅 Przykład planu dla 10-tygodniowego szczeniaka:

Godzina Co się dzieje
7:00 Pobudka, siku, spacer
7:15 Śniadanie
7:30 Spacer (kupa)
10:00 Drzemka → siku
12:00 Obiad + spacer
15:00 Drzemka → siku
17:00 Kolacja + spacer
19:00 Zabawka, spokojny spacer
21:00 Ostatnie siku przed snem
0:00 Nocne siku (jeśli trzeba bo właściciele chodzą późno spać)

👉 Tak, to dużo. Ale dzięki temu po 2–4 tygodniach będziesz miała czystego psa. A potem będzie już z górki.


🔸 2.4. „Za późno” to nasza wina, nie psa

Jeśli szczeniak zrobił siku na środku salonu, to znaczy, że:

  • nikt nie zauważył sygnału,

  • za długo nie wychodził,

  • za bardzo się emocjonował i nie dał rady.

Czyli? Nie on zawalił. My.

To nie powód do samobiczowania – tylko do poprawienia systemu. Czasami wystarczy:

  • jedno wyjście więcej dziennie,

  • szybsza reakcja po obudzeniu,

  • ograniczenie przestrzeni (o tym będzie w kolejnych częściach).


🔸 2.5. Częstotliwość wyjść – czyli ile to jest „wystarczająco często”?

To zależy od wieku. Im młodszy pies, tym więcej wychodzenia.

Wiek szczeniaka Liczba wyjść dziennie
8–10 tygodni 10–12 razy (tak, serio)
11–14 tygodni 8–10 razy
15–20 tygodni 6–8 razy
5–6 miesięcy 4–6 razy

💡 WAŻNE: liczą się wszystkie wyjścia „na siku”, nawet te 2-minutowe. Nie chodzi o długi spacer – chodzi o cel: załatwić się i wrócić. Ale uwaga nie wracamy od razu po siku, trzeba poczekać minutkę lub dwie, żeby załatwienie się szczeniakowi nie kojarzyło się z powrotem do domu. Inaczej skutek będzie odwrotny – szczeniak nie będzie sikał na dworze, po to aby eksplorować – zsika się zaraz po powrocie do domu.

Rutyna Labradoodle

🏡 CZĘŚĆ III: Domowe wsparcie i dobre nawyki – czyli czystość od podłogi po sufit

W tej części rozkładamy na czynniki pierwsze to, co dzieje się w domu – bo nawet najlepszy plan dnia nie pomoże, jeśli pies nie wie, gdzie może się załatwić, kiedy go nagradzamy i czemu dywan pachnie jak toaleta publiczna z dworca.


🔸 3.1. Wyznaczone miejsce do załatwiania potrzeb – Twoja tajna broń

Szczeniak musi wiedzieć, gdzie ma iść. Chaos lokalizacyjny = więcej wypadków. Miejsce powinno być:

  • zawsze to samo,

  • łatwo dostępne,

  • spokojne (zero rozpraszaczy),

  • z naturalnym podłożem (trawa, żwir, ziemia – jeśli to na zewnątrz).

💡 Jeśli uczysz „na dworze”, nie zmieniaj co tydzień trasy ani miejsca. Rutyna ratuje wszystko.

💡 Jeśli uczysz „na matę”, też ustal jedno konkretne miejsce w domu – nie przesuwaj maty jak kawałka dekoracji.


🔸 3.2. Nagradzanie – czyli święty moment „po”

Szczeniak załatwia się tam, gdzie powinien? Świętujemy. Ale z głową.

✅ Nagradzaj:

  • od razu po zakończeniu czynności (nie 10 sekund później!),

  • na zewnątrz, nie po powrocie do domu (bo nagrodzisz „wracanie”, nie „siku”),

  • czymś atrakcyjnym (mini smakołyk, entuzjastyczna pochwała – tak, jakby właśnie zdobył Oscara za najlepsze siku).

🚫 Nie rób:

  • wielkiego show w trakcie – może przerwać i dokończyć… w salonie,

  • nagradzania „za nic” – pies się uczy sekwencji: załatwiam się TU → dostaję TO.


🔸 3.3. Co z matami? Pomoc czy pułapka?

Temat kontrowersyjny – więc bez owijania:

Mata może być pomocna, ale tylko wtedy, gdy:

  • wiesz, że nie zdążysz z psem na zewnątrz (np. mieszkanie na 4. piętrze, zima, deszcz, schody bez windy),

  • pies jest bardzo młody i dopiero uczy się kontroli,

  • masz harmonogram pracy, który czasem Cię przerasta.

Ale mata może też przeszkadzać, jeśli:

  • traktujesz ją jak długoterminowe rozwiązanie (a nie przejściowe),

  • pies załatwia się też poza nią – bo pachnie mu „tu wolno”.

  • masz alergię na białka zawarte w moczu 

👉 Jeśli uczysz na matę, traktuj ją jak etap przejściowy. I stopniowo ją przesuwaj w kierunku drzwi, a potem – eliminuj całkowicie.


🔸 3.4. A co z klatką kennelową, kojcem i ograniczeniem przestrzeni?

To nie więzienie. To Twoja sekretna broń. Psy z natury nie lubią brudzić miejsca, w którym śpią – więc jeśli zapewnisz szczeniakowi małą, przytulną przestrzeń:

  • łatwiej mu będzie „wytrzymać” i poczekać na wyjście,

  • nauka czystości przebiegnie szybciej,

  • wypadki będą rzadsze – i łatwiejsze do opanowania.

🔒 Klatka kennelowa (odpowiednio dobrana!) czy ogrodzony kojec to edukacyjna przestrzeń, nie kara.

Ograniczenie przestrzeni = większa kontrola = mniej wpadek = spokojniejsza głowa opiekuna.


🔸 3.5. Sprzątanie po „wpadce” – nie chodzi tylko o czystość, ale o… zapach

To nie tylko estetyka. To behawiorystyka. Pies kieruje się nosem, więc jeśli nie zneutralizujesz zapachu:

  • będzie wracał do tego miejsca jak bumerang,

  • będzie uważał, że „tu można”.

🧴 Czym sprzątać?

  • Środki enzymatyczne – rozkładają związki zapachowe (np. dedykowane środki dla zwierząt).

  • Unikaj chloru, cytryny, octu – maskują zapach dla Ciebie, nie dla psa.

📌 Warto mieć w pogotowiu:

  • papierowe ręczniki,

  • spray enzymatyczny,

  • barierki (żeby ograniczyć dostęp do „ulubionych miejsc wpadek”).

Wsparcie i dobre nawyki Labradoodle

❌ CZĘŚĆ IV: Najczęstsze błędy i jak ich NIE popełniać

Jeśli kiedykolwiek złapałaś się za głowę z okrzykiem „czemu on znowu zrobił na dywan?!”, to… witaj w klubie. Poniżej masz listę typowych błędów, które nawet doświadczeni opiekunowie potrafią popełniać. Ale spokojnie — każdy z nich da się naprawić. A najlepiej — po prostu ich uniknąć.


🔹 4.1. Zbyt duża swoboda = zbyt dużo okazji do wpadek

Szczeniak zostawiony sam sobie = szczeniak, który sobie „gdzieś tam zrobi”. Bo może, bo nikt nie patrzy, bo dywan wygląda jak trawa.

Błąd: „Niech sobie pochodzi po domu, niech się przyzwyczaja.”

Zamieniamy na: „Dopóki nie ogarnia potrzeb fizjologicznych, ma ograniczoną przestrzeń: klatka, kojec, jeden pokój, z Twoim nadzorem.”

👀 Zasada jest prosta: nie widzisz psa = możesz się spodziewać niespodzianki.


🔹 4.2. Karcenie „po fakcie”

To klasyk, niestety. Znajdujesz kałużę, wołasz psa, pokazujesz „dowód zbrodni” i mówisz „fuj”, „zły pies” albo co gorsza — zabierasz go do kałuży, żeby „wiedział, za co”.

Błąd: pies NIE łączy faktów w czasie. On myśli: „Dlaczego człowiek się wkurza, kiedy do niego podchodzę?”. Następnym razem nasikam gdzieś w ukryciu, a najlepiej na łóżko – może nie zauważy. 

Zamieniamy na: Ignorujemy wpadkę, sprzątamy bez słowa, wyciągamy wnioski (czemu nie zdążyliśmy?) i następnym razem jesteśmy szybsi.

Pies uczy się przez skojarzenie, nie przez wyrzuty sumienia.


🔹 4.3. Za rzadkie wyprowadzanie

Naprawdę, większość problemów z „nieczystościami” to nie pies, tylko zbyt rzadkie spacery.

„Ale on był godzinę temu!” — tak, ale od tamtej pory:

  • zjadł,

  • wypił wodę,

  • pograł się z dziećmi,

  • był głaskany przez sąsiadkę…

I to wszystko = emocje + pełen pęcherz.

Błąd: zakładanie, że pies „powinien wytrzymać”.

Zamieniamy na: prewencję. Wychodzimy zanim musi — nie po fakcie.


🔹 4.4. Zbyt późna nagroda

Jeśli nagradzasz psa dopiero po wejściu do domu, to zgadnij, co się stanie? Tak — pies będzie się spieszył z powrotem, żeby dostać nagrodę. A siku zrobi w przedpokoju albo wcale.

Błąd: „Brawo! Dobrze, że zrobiłeś siku! (5 minut po fakcie)”

Zamieniamy na: nagroda w momencie zakończenia czynności, najlepiej od razu po zrobieniu siku/kupy — jeszcze na zewnątrz. A jeszcze lepiej dołożyć do tego komendę – pies zaczyna siusiać mówimy “SIKU”. Nawet się nie obejrzysz jak szczeniak będzie załatwiał się na komendę. 

Nie musi to być uczta bogów — wystarczy jeden ulubiony smaczek + głos pełen dumy.


🔹 4.5. Nieczytelny komunikat „co zrobił dobrze”

Często chwalimy psa, gdy wróci ze spaceru. Ale nie mówimy za co. Albo chwalimy tak ogólnie, że pies nawet nie wie, co takiego zrobił.

Błąd: nagroda „za spacer”, nie „za załatwienie się na dworze”.

Zamieniamy na: jasny schemat. Czekasz, aż się załatwi, natychmiast po chwalisz (np. „dobry siku!”), dajesz smaczek, i dopiero wracacie do domu.

🐾 Bonus: możesz wprowadzić komendę („siku”, „kupa”) — po czasie pies skojarzy, że chodzi o załatwienie się. Mega przydatne w podróży albo przy szybkim wyjściu.


🔹 4.6. Przesadne poleganie na matę higieniczną

Już o tym było, ale powtórzmy: mata to pomoc doraźna, nie sposób na życie.

Błąd: zostawianie maty bez końca „bo jeszcze czasem się zdarzy”.

Zamieniamy na: plan wycofywania maty. Stopniowe ograniczanie jej dostępności, przesuwanie jej w kierunku drzwi, aż finalnie – znika z życia psa.


🔹 4.7. Brak konsekwencji między domownikami

Ty uczysz psa na dworze, ale mąż pozwala mu czasem skorzystać z maty. Dzieci nie zauważają, że pies kręci się nerwowo, a babcia dokarmia go o 22:00.

Błąd: każdy robi po swojemu.

Zamieniamy na: jeden plan dla wszystkich. Spisany, prosty, z zasadami, których wszyscy się trzymają.

Bo pies nie ma szans zrozumieć zasad, które zmieniają się w zależności od tego, kto akurat stoi z nim przy drzwiach.

Błedy przy szkoleniu Labradoodle

🌟 CZĘŚĆ V: Utrwalanie efektów i życie bez niespodzianek

W tej części skupimy się na tym, co robić, żeby utrzymać dobre nawyki, nie zepsuć ich przypadkiem i jak poradzić sobie z sytuacjami, które mogą wybić psa z rytmu (a Ciebie z równowagi). Bo wiadomo – życie bywa nieprzewidywalne. Ale Ty już jesteś na to gotowa.


🔹 5.1. Kiedy można uznać, że pies „jest już nauczony”?

To częste pytanie. Odpowiedź? Kiedy:

✅ przez co najmniej 2–3 tygodnie nie było ani jednej „wpadki”,

✅ pies sam komunikuje potrzebę wyjścia (np. podchodzi do drzwi, popiskuje, kręci się nerwowo),

✅ wypróżnia się regularnie na spacerach, a nie po powrocie do domu,

✅ możesz bez stresu zostawić go na kilka godzin i po powrocie zastać czystą podłogę.

To nie oznacza, że już na zawsze masz z głowy temat czystości, ale jesteś w miejscu, gdzie możesz przejść z trybu nauki do trybu utrwalania.


🔹 5.2. Zmienna pogoda, nowe miejsca, podróże – jak nie wrócić do punktu wyjścia

Zdarza się: pies opanował wszystko pięknie w domu, ale potem:

  • pada deszcz → „Nie wyjdę. Zimno.”

  • jesteście u znajomych → „O, nowy dywan!”

  • hotel, nowe mieszkanie, nowe zapachy → „Gdzie jest moja toaleta?!”

🛑 Nie panikuj. To nie cofka, tylko normalna reakcja na zmianę środowiska.

👉 W nowych miejscach:

  • prowadź psa na smyczy i pokaż, gdzie ma się załatwiać,

  • nagródź pierwszy sukces w nowym miejscu — to jakby mówić „tu też obowiązują stare zasady”,

  • przez pierwsze dni obserwuj go jak na początku nauki – lepiej zapobiegać niż sprzątać.


🔹 5.3. Zmiany w rytmie dnia – i jak ich nie spartolić

Urlop, zmiana pracy, remont, goście, nowy pies, dziecko… życie potrafi wywrócić grafik do góry nogami. A psy to rutyniści – każda zmiana może się odbić na ich zachowaniu.

Zasada: każda zmiana = wracamy na chwilę do podstaw.

🌀 Nie musisz zaczynać od zera, ale:

  • zwiększ częstotliwość spacerów,

  • przypomnij sobie sygnały ostrzegawcze,

  • nagradzaj, jakby to był dzień 1.

To działa – i daje psu pewność, że nadal jesteście teamem.


🔹 5.4. Regres? Nie dramatyzuj. Działaj.

Czasem – ni z gruchy, ni z pietruchy – pies znowu zrobi coś w domu. Może raz, może dwa. Co wtedy?

Najgorsze, co możesz zrobić? Wściekać się i stwierdzić, że „wszystko na marne”.

Najlepsze, co możesz zrobić? Zidentyfikować przyczynę:

  • Czy pies był za długo sam?

  • Czy coś zmieniło się w jego diecie?

  • Czy przeżył coś stresującego?

  • Czy coś się zmieniło w Twojej rutynie?

📌 Potraktuj to jak sygnał: „halo, coś jest nie tak” — i wróć na chwilę do trybu czuwania.


🔹 5.5. Co z psami dorosłymi, które miały regres?

Nie tylko szczeniaki mają problem z czystością. Psy dorosłe, które:

  • przeszły traumę,

  • były w schronisku,

  • miały zmianę domu,

  • chorowały, mogą zapomnieć, że „nie sika się w domu”.

🧠 U dorosłego psa procedura wygląda podobnie:

  1. Ograniczenie przestrzeni.

  2. Częste wyjścia.

  3. Nagradzanie za sukces.

  4. Zero kar.

  5. Obserwacja + rutyna.

Dobrą wiadomością jest to, że dorosły pies uczy się często szybciej – bo potrafi dłużej kontrolować pęcherz i szybciej łapie powiązania.


🔹 5.6. Czystość to proces, nie linia prosta

Pamiętaj – nauka czystości to nie pasmo sukcesów, tylko proces z górkami i dołkami. Ważne, żeby:

  • trzymać się rutyny,

  • nie reagować emocjonalnie na wpadki,

  • doceniać postępy,

  • być cierpliwą (tak, znowu to słowo).

I co najważniejsze — mieć dystans. Bo za kilka miesięcy będziesz opowiadać innym, jak to Twój szczeniak sikał na zasłony, a teraz już tylko na trawę. I będziesz z niego dumna jak paw.

Utrwalanie efektow szkolenia labradoodle

🧘 CZĘŚĆ VI: Twoja rola, cierpliwość i mindset – czyli jak nie zwariować i nie rzucić psiego łóżka przez okno


🔹 6.1. Zrozumienie perspektywy psa

Zacznijmy od empatii. Twój szczeniak nie jest złośliwy. Nie robi Ci na złość. On nie wie, że dywan to nie toaleta, dopóki Ty go tego nie nauczysz.

To tak, jakbyś Ty nagle miała mieszkać w Japonii i od pierwszego dnia ktoś oczekiwał, że będziesz znać wszystkie zasady kultury. Bez tłumaczenia. No nie działa.

Pies musi mieć czas, żeby skojarzyć fakty:

  • miejsce + moment + potrzeba fizjologiczna = sukces + nagroda.

Nie czyta w Twoich myślach. Nie rozumie tekstu „ile razy mam Ci mówić?!”. Uczy się na zasadzie skojarzeń i powtarzalności. I to Ty jesteś jego nauczycielką.


🔹 6.2. Mindset: „to minie” – bo serio, minie

Szczenięctwo to etap. Intensywny, czasem brudny, ale przejściowy. Każdy pies, który dziś nie sika w domu, kiedyś to robił.

Nawet jeśli:

  • właśnie stoisz boso w niespodziance,

  • sprzątasz trzeci raz tego dnia,

  • i masz wrażenie, że nigdy się to nie skończy…

👉 TO MINIE.

I nawet szybciej niż myślisz, jeśli nie odpuścisz. Czasem wystarczy kilka tygodni porządnego systemu i masz święty spokój na lata.


🔹 6.3. Cierpliwość to nie dar – to wybór

To nie jest tak, że niektórzy mają „więcej cierpliwości”. Oni po prostu wybierają, żeby nie dać się emocjom. Ty też możesz.

Zamiast:

  • wkurzać się,

  • rzucać tekstem „on się nigdy nie nauczy”,

  • przeszukiwać fora w panice,

Możesz:

  • wziąć głęboki wdech (i wydech… długi),

  • przypomnieć sobie plan,

  • wrócić do podstaw i po prostu działać dalej.

💡 Pro tip: Zapisuj sukcesy. Nawet małe. „Dziś nie było żadnej wpadki!” – warto to zobaczyć na papierze, gdy przyjdzie dzień słabszej wiary w ludzkość.


🔹 6.4. Błędy to część procesu – nie powód do dramatu

Nie ma idealnego systemu. Nawet jeśli masz tabelkę, alarm co 2h i psa na GPS-ie – wpadki się zdarzają.

Ale wiesz co? To są momenty informacyjne. One Ci mówią: „Tu coś nie zadziałało. Sprawdź, co to było.” I to jest super.

Bo dzięki temu:

  • poprawiasz strategię,

  • uczysz się psa,

  • i finalnie jesteście coraz lepszym duetem.

👎 Najgorsze, co można zrobić? Wkurzyć się i się poddać.

👍 Najlepsze? Zaakceptować, że to część drogi – i iść dalej.


🔹 6.5. Zadbaj o siebie (serio)

Brzmi banalnie, ale… zmęczony człowiek = wkurzony człowiek = człowiek, który wrzeszczy na psa za coś, czego pies nie rozumie.

Więc:

  • śpij, gdy szczeniak śpi (tak, jak z niemowlakiem),

  • jedz porządnie, nie tylko batonika między spacerami,

  • poproś o pomoc – partner, dzieci, sąsiadka. Nie musisz być herosem solo.

Bo wiesz co? Jeśli Ty jesteś spokojny i zrównoważony – to pies też szybciej się uczy. Psy czytają nas jak otwartą książkę. I nie da się nauczyć szczeniaka czystości z poziomu frustracji.


🔹 6.6. Nie porównuj swojego szczeniaka z innymi

„A siostra mojej koleżanki to miała psa, który był czysty od 8. tygodnia życia.”
„A w grupie na Facebooku ktoś pisał, że jego labradoodle to sam otwierał drzwi i robił siku w sedesie…”

STOP.

Każdy pies jest inny. Każdy człowiek też. To nie wyścig. Twój pies to nie benchmark, tylko osobna istota z własnym tempem.

Twój pies nie potrzebuje presji. Potrzebuje Twojej obecności, spokoju i konsekwencji.

Cierpliwosc i mindset w szkoleniu Labradoodle

Powodzenia! Dacie radę!!

Autorem tekstu jest Edyta Gajewska. Kopiowanie, przetwarzanie, rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez zgody autora jest zabronione.

pl_PL